Od pewnego czasu miałam ochotę na awokado. Wspomnień z pierwszego (i ostatniego) razu kiedy je jadłam, nie mam niestety pozytywnych. Kiedy trochę bardziej zgłębiłam temat i wiem już jak wygląda dojrzałe awokado, stwierdziłam, że tamto które jadłam, było właśnie niedojrzałe i dlatego mi nie smakowało. Teraz zabrałam się do tego jak należy tzn. zamknęłam awokado na 2 dni w szafce i po tym czasie niemal samo wyskoczyło mi ze skórki :) Następnie posoliłam je, skropiłam sokiem z cytryny i pokrojone dodałam do mojego bento. I w końcu było takie, jak trzeba.