Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegańskie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

Szybki bezglutenowy chleb codzienny

    Metodą prób i błędów mam w końcu swój codzienny, pyszny bezglutenowy chleb. Łatwy w wykonaniu a i składniki nie są specjalnie drogie. W sam raz, by piec go kilka razy w ciągu tygodnia.
   
 


niedziela, 5 października 2014

Kapusta z grzybami i żurawiną

 Jest tak jak lubię, ciepło, słonecznie i kolorowo. Polska złota jesień :) Ci, co mają działki na pewno jeszcze łapią na nich ostatnie promienie słońca, przedłużając letni czas i spychając w głąb umysłu kiełkujące myśli o nachodzącej zimie. I oczywiście to czas grzybiarzy. A co najlepiej zjeść, kiedy wraca się z lasu z pełnym koszem grzybów ale pustym brzuchem? Ja uważam, że bigos albo inne danie z kapusty, a do tego...kromki chleba przyrumienione w ognisku...


sobota, 13 września 2014

Curry ze szpinakiem i mlekiem kokosowym

Jakiś czas temu jadłam u znajomych wspaniałe, bardzo ostre curry. Chodziło potem za mną i chodziło, aż w końcu zrobiłam swoją, trochę złagodzoną w smaku wersję pomidorowo-kokosową. I wyszło przepysznie!


poniedziałek, 8 września 2014

Prosta zupa z czerwonej papryki i pomidorów

Jako że sezon na paprykę oraz pomidory w pełni, wracam do Was (po krótkiej przerwie) z przepisem na bardzo prostą i bardzo smaczną zupę paprykowo-pomidorową.


piątek, 11 lipca 2014

Aromatyczny sos pomidorowy z cukinią

   Czy można być przeziębionym w środku lata? Otóż niestety tak, tym bardziej, jeśli wcześniej kilka dni pod rząd siedziało się w przeciągu. Teraz mam katar do pasa i tylko resztki węchu i smaku :( Dlatego na poprawę humoru, na wzmocnienie i dla polepszenia zdrowia zrobiłam sobie wspaniały w smaku, aromatyczny sos pomidorowy. Najlepszy  jest z samym chlebem.
Zjadłam i czuję, jak wracają mi siły :)

sobota, 28 czerwca 2014

Kokosowy ryż z czerwonymi porzeczkami

 W Łodzi właśnie odbywa się Festiwal Dobrego Smaku. Super i w ogóle, tylko dlaczego wszystkie niemalże festiwalowe dania są z mięsem? Wyjątkiem jest wspaniała "Zbożowa", no ale u nich w menu zawsze większość dań jest wege. Reszta niestety nie jest dla wegetarian :( Dlatego bojkotujemy Festiwal i jemy w domu. A u nas - pierwsze w tym roku porzeczki. Kwaśne jak diabli ale bardzo, bardzo dobre (i zdrowe).  A do porzeczek pyszny kokosowy ryż.
 I to jest właśnie nasze domowe, festiwalowe wegańskie /wegetariańskie  danie :)


niedziela, 22 czerwca 2014

Zupa z czerwonej soczewicy z mleczkiem kokosowym

   Właśnie wyczytałam, że soczewica, podobnie jak ciecierzyca, to roślina należąca do rodziny bobowatych. Wygląda na to, że po prostu gustuję w roślinach z tej rodziny. Kocham bób ponad wszystko ale zaraz po nim (dosłownie milimetr) kocham właśnie soczewicę (czerwoną) i ciecierzycę. Dlatego pewnie dosyć często robię zupy z czerwonej soczewicy. Jedną z ciekawszych w smaku jest moja wersja zupy Lentil soup with coconut. Spróbujcie jej koniecznie, bo jest przepyszna :)


Wegańskie lody - truskawkowy sorbet

Upałów na razie nie ma, ale przecież każdy prawdziwy miłośnik lodów wie, że nie je się ich tylko podczas upałów. Lody można jeść na okrągło, przynajmniej ja tak mogę :)
Tym bardziej, że akurat mamy sezon na owoce, które nadają się do lodów jak żadne inne - maliny, truskawki, czereśnie...


sobota, 14 czerwca 2014

Szybko, szybko coś słodkiego!

   Bardzo lubię angielskie powiedzenie - słodki ząb :) Niewątpliwie ja mam taki słodki ząbek, a nawet kilka. Niestety jeżeli chodzi o skutki takiego zęba, to już tak miło nie jest, w szczególności że traktuję słodycze jako pocieszacz (głównie w pracy po jakimś stresie, a że w pracy stresu sporo...) i jako nagrodę. Dlatego okazji do zjedzenia jest sporo i nie zawsze da się nad tym zapanować. Postanowiłam zatem chociaż częściowo przerzucić się na zdrowe desery w wersji raw czyli na surowo. Na pierwszy ogień poszły kulki słonecznikowo-rodzynkowe. Po prostu wspaniałe! Spełniają swoją rolę cudownie, po trzech takich kuleczkach ochota na słodycze przechodzi jak ręką odjął :)


niedziela, 18 maja 2014

Sałatka z boczniakami

   Siłą rozpędu nabyłam w piątek dwa opakowania boczniaków. Jedna partia - w formie panierowanej - została podana sobotnim gościom, a druga została i czekała na pomysł. Pomysł przyszedł do mnie w niedzielę po południu, kiedy zazwyczaj myślę, co by tu zrobić do pracy na poniedziałkowy lunch. I wymyśliłam taką oto sałatkę.


wtorek, 13 maja 2014

Dżem pomarańczowo-klementynkowy

   Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia jak to nazwać, bo tak na dobrą sprawę dżem to wcale nie jest. Marmolada tym bardziej. A na słowo "smarowidło" robi mi się niedobrze. Jest to po prostu coś przepysznego, co może zastąpić dżem i na tym poprzestanę :) Moje pomarańczowo-klementynkowe coś zostało podane z kukurydzianymi muffinkami z gorzką czekoladą i zjedzone na śniadanie. Pomarańcze, gorzka czekolada... lepszego poranka nie można sobie wymarzyć.


niedziela, 11 maja 2014

Owsianka pomarańczowo-jabłkowa ze świeżymi truskawkami

    Tym razem podzielę się z Wami wspaniałym przepisem na owsiankę. Od pewnego czasu jem owsiankę każdego dnia rano od poniedziałku do piątku. Czasami jest to najzwyklejsza owsianka np. z bananem, a czasami coś bardziej wyrafinowanego - jak ta poniżej. Przepis ten jest zmodyfikowaną przeze mnie wersją przepisu z innego, bodajże amerykańskiego bloga, ale jakiego, niestety nie pamiętam. W każdym razie przepis wart wypróbowania.


niedziela, 4 maja 2014

Dal z czerwoną soczewicą, cukinią i żółtą fasolką

   Już dawno miałam ochotę na jakiś orientalny smak, ale oczywiście w mojej złagodzonej wersji. Wybór padł na dal z czerwonej soczewicy. Lubię takie dania - proste i szybkie w wykonaniu, w dodatku można zjeść je samo lub podać np. do ryżu. I jeszcze jedna zaleta, szczególnie ważna dla zapracowanych, danie to można zrobić od razu w ogromnej ilości i jeść, aż się nie znudzi.



niedziela, 27 kwietnia 2014

Pasta do chleba z kaszy pęczak i pieczarek

   Właściwie to nie jest tak do końca pasta, bo składniki nie zostały przeze mnie przemielone na papkę, ale jak to "coś" skategoryzowac? Nie mam niestety pomysłu. Zatem pasta jest moją wariacją na temat "Pasty pieczarkowej z kaszą jaglaną" z sojaturobie.pl. Ponieważ nie miałam ochoty na kaszę jaglaną, postanowiłam nieco w oryginalnym przepisie namieszać, pozmieniać i przerobić. Wyszło bardzo dobrze i smacznie, dlatego też dzielę się z Wami moim pomysłem. Wyszło tak pysznie, że mojej pasty prawie już nie ma, w ostatniej chwili zrobiłam te zdjęcia.


niedziela, 6 kwietnia 2014

Wegańskie pulpety z kaszy jaglanej

   Ponownie pomysł na szybki obiad. W dodatku pulpety mogą być bazą do stworzenia kilku różnych dań. Można podać je z sosem grzybowym, serowym, pomidorowym, a nawet jako dodatek do zupy. Moja wersja na dziś jest z aromatycznym sosem pomidorowym i makaronem.
Bardzo syte danie :)



niedziela, 9 marca 2014

Zupa z boczniaków z młodymi ziemniakami

   Absolutnie najlepszym blogiem wegetariańskim jest Jadłonomia. Najlepszym dla mnie i na pewno dla wielu innych, bo Jadłonomia została najlepszym blogiem 2013 roku w kategorii "Kulinarne". Nagroda w pełni zasłużona. Do Jadłonomii zaglądam non stop, wypróbowuje przepis po przepisie i jestem zachwycona. Dla mnie jest to niewyczerpane źródło inspiracji. Dlatego dziś podzielę się z Wami przepisem na zupę z boczniaków która jest "siostrą" Flaczków z boczniaków właśnie z Tego bloga. Poza tym kocham boczniaki miłością niezmienną.


sobota, 15 lutego 2014

Kotlety z kaszy jaglanej i pieczarek

    Bardzo proste i pyszne, w sam raz na zimowy obiad. Ja swoje kotlety zabrałam do pracy i zjadłam podgrzane w mikrofali na lunch. Ale narobiłam zapachu! Wegański kotlet stał się obiektem zainteresowania mięsożernych współpracowników :D



poniedziałek, 3 lutego 2014

Wegański pasztet warzywny

   Kiedy jadłam mięso nigdy nie zrobiłam żadnego pasztetu, chociaż muszę przyznać, że bardzo lubiłam pasztety w szczególności te domowe, robione przez mamę. Odkąd jestem wegetarianką sytuacja zmieniła się diametralnie - robię pasztety bardzo często. Okazało się, że wegetariańskie i wegańskie pasztety są przepyszne i w dodatku bardzo proste do przygotowania. Wegański pasztet warzywny, na który przepis jest poniżej, pasztetem wcale być nie musi, równie dobrze może być nazwany po prostu warzywną zapiekanką. Jednak, jako że jemy go na zimno np. na śniadanie do chleba, to dla mnie został pasztetem :)