Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 listopada 2014

Bezglutenowe placuszki z ricottą

Moje pierwsze bezglutenowe placki! Do diety bezglutenowej przymierzałam się już jakiś czas, ale ostatecznie przekonał mnie artykuł w październikowym Zwierciadle. Kupiłam kilka bezglutenowych mąk (m.in. kukurydzianą, ryżową i gryczaną) i bezglutenowych makaronów, przejrzałam mnóstwo przepisów i porad i tak uzbrojona rozpoczęłam nowy rozdział w naszej kuchni i oczywiście życiu :)   


Kluski leniwe

Myślę, że kluski leniwe chyba każdy zna i jadł nie raz w swoim życiu. Niemniej jednak u mnie na blogu jeszcze ich nie było i to dobry moment, by się pojawiły. W końcu bardzo dobrze będą smakowały z sokiem zrobionym z letnich owoców np. bardzo zdrowej czarnej porzeczki.



niedziela, 8 czerwca 2014

Tarta z zieloną fasolką, papryką i świeżym szczypiorkiem

    Wiosna jest super pod każdym względem, ale chyba najwspanialsze jest to, że wiosną mamy tyle młodych, świeżych i kolorowych warzyw. I dziś, myśląc o tych wszystkich wspaniałych młodych warzywach i możliwościach kulinarnych jakie ze sobą niosą, wpadłam na pomysł zrobienia wiosennej tarty warzywnej, w której znajdzie się i bób i fasolki zielona i żółta, młoda marchewka i jeszcze wszystko to, co uda mi się kupić na rynku. Zatem pełna entuzjazmu udałam się na pobliski rynek i ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu okazało się, że na całym rynku sprzedaje się dosłownie kilka warzyw na krzyż! Wszędzie tylko pomidory, ogórki, ziemniaki, młoda włoszczyzna i truskawki. Na kilku stoiskach były kalafiory i czereśnie, a dosłownie na dwóch lub trzech zielona fasolka, botwinka i bób (którego cena na razie jest astronomicznie wysoka). A rabarbar (kilka patyków) na jednym jedynym stoisku. Żółtej fasolki nie było wcale i ledwie udało mi się wybrać jakąś sensowną zieloną :( Czy tylko na moim rynku jest taki kiepski wybór warzyw i owoców? W dodatku ceny są z kosmosu...
Ostatecznie, na szczęście, tarta wyszła przepyszna.



poniedziałek, 3 lutego 2014

Kartofliki tatarskie

   Gdyby nie to wałkowanie, wycinanie i klejenie, wałkowanie, wycinanie i klejenie i znowu wałkowanie.....mogłabym jeść Kartoflki nawet kilka razy w tygodniu. Są po prostu przepyszne, no ale kto nie lubi pierogów?


niedziela, 26 maja 2013

Obiadowe jajko na szpinaku

Marzyła mi się zupa ze świeżego szczawiu i jeszcze jajka ze szpinakiem, naszym, polskim. Wybrałam się zatem w sobotę na rynek, a tam ani szczawiu ani szpinaku :( Zupa ze szczawiu ze słoika to na pewno nie to samo, co ze szczawiu świeżego. Na zupę niestety muszę jeszcze poczekać. A szpinak kupiłam, tyle że włoski. I przyrządziłam go z jajem i nie tylko....

czwartek, 6 grudnia 2012

Warzywa i jajko

Nie mam ostatnio coś weny (ani czasu) do robienia pudełek i w kółko robię ryż z jabłkami, kaszę z jabłkami, kaszę z warzywami itp, a dziś poszłam na zupełną łatwiznę i zrobiłam po prostu warzywa na patelnię z oliwą i przyprawami, a do tego jajo.

środa, 21 listopada 2012

Dziwna sałatka

Przed chwilą opublikowałam moje dzisiejsze bento, a teraz pokażę Wam moje bento na jutro.
Zrobiłam sałatkę, a właściwie składniki na sałatkę, które zostaną połączone w całość dopiero jutro w pracy.

środa, 14 listopada 2012

Omlet z pieczarkami

Ostatnio często powracam do tematu omletu (lub omleta - jak kto woli), chyba dlatego, że to szybkie, dobre i sycące danie. Poza tym - co lubię - można go przyrządzić na różne sposoby. Tym razem wybrałam omlet z pieczarkami, bo akurat zostało mi ich kilka z przygotowywanego wcześniej obiadu.


sobota, 10 listopada 2012

Słodki omlet z kaszą jaglaną

Moje piątkowe pudełko z tzw. lunchem mieściło w sobie coś wspaniałego - omlet z kaszą jaglaną, a właściwie omlety przełożone prażonymi słodkimi jabłkami z odrobiną orzechów włoskich. Wspaniałe doznania smakowe :)


wtorek, 16 października 2012

piątek, 12 października 2012

Dziwne jajo

Jak dobrze, że już piątek i dwa dni wolnego przede mną. I moje bento było dziś prawie całe kolorowe i wesołe. Niestety prawie, bo jeden składnik się wyłamał i był nieco dziwny, jakiś niewyraźny i lekko sceptycznie nastawiony do zbliżającego się weekendu...